intro

Nike



Maleńką społecznością czytających książki wstrząsnęła niedawno wiadomość o przyznaniu Nagrody Nike. Dla niezorientowanych, jak również dla wielbicieli mitologii greckiej posiadających wiedzę, boginią czego była Nike oraz dla zwykłych śmiertelników, lubiących sportowe ciuchy, informacja uzupełniająca: jest to nagroda tzw. literacka, przyznawana najlepszej książce roku. Nagroda, jak mawiają trekkingowcy, powędrowała do Pani, przedstawiającej się jako Bronka Nowicka. A nagrodzona została książka pt. „Nakarmić kamień”.

Skąd ten wstrząs? Z paru powodów, z których nie najmniej ważne są:

1) nagroda Nike nie jest warta tyle, co przysłowiowy uścisk dłoni prezesa, lecz konkretne pieniądze (a jeszcze bardziej konkretnie: 100.000 zł), więc konkurencja jest zażarta,
2) nagrodzono debiutantkę, o której nikt nie słyszał, za książkę (nazywaną tomikiem poezji), której nikt nie przeczytał.

Po przyznaniu nagrody, niektórzy usłyszeli i o autorce (niektórzy wręcz ją zobaczyli), i o książce. I czegóż się dowiedzieli? Otóż mnie więcej tyle:

Pani wygląda, jak pardon, typowa kujonica, znienawidzona przez całą klasę i swoje kompleksy związane z odrzuceniem przez rówieśników przelewająca na papier. Ale widać taki los poetek, że cierpieć muszą, a przy okazji swoją udręką dzielić się z całym światem – o ile cały świat w ogóle jest tym zainteresowany.

Pani każe nazywać się imieniem Bronka, choć w jej metryce imię brzmi poważniej i bardziej stosownie do jej obecnego wieku – którego nie wypominam. Mam tylko nadzieję, że taki trend się nie utrzyma i w przyszłym roku nagrody nie otrzyma Miećka Nowakowska.

Tytuł książki jest cokolwiek pretensjonalny, stąd też książka nazywana jest tomikiem poezji, względnie „zbiorem czterdziestu jeden krótkich poetyckich opowieści” – to drugie określenie pojawia się na oficjalnej stronie nagród Nike. Widać wystarczy odpowiedni tytuł i wszyscy nabożnie klękają przed wielką poezją. Aż dziw, że za tomik poezji nie został uznany film „Krzyk kamienia” Wernera Herzoga (znacznie wcześniejszy niż dzieło p. Nowickiej). Pewnie tylko dlatego, że w czasie, kiedy powstał (A.D. 1991), nie przyznawano jeszcze nagrody Nike. Otóż jeśli dzieło p. Nowickiej jest tomikiem poezji, to w pojęciu poezji mieścić się będzie większość światowej literatury: zarówno „Mały książę” (wiadomo, kto jest autorem), jak i „Falstaff” Roberta Nye, w którym fragment z opisem puszczanych przez bohaterów bąków (poparty graficznym przedstawieniem), ma wydźwięk wybitnie poetycki.

Dowiedzieliśmy się także, że pola inspiracji, eksploracji i twórczości szacownej laureatki to: Intermedia, Język, Obraz w ruchu (podaję za stroną portliteracki.pl – tylko niech nikt nie podejrzewa, że mam tę stronę w ulubionych!). Zastanawiające jest, w jaki sposób te inspiracje zostały wykorzystane w programie „Superniania”, który nasza laureatka reżyserowała?

A teraz pytanie fundamentalne: dlaczego wybrano właśnie tę książkę?

Otóż na to pytanie odpowiada regulamin przyznawania nagrody Nike, z którego można dowiedzieć się, że:
1) o przyznaniu nagrody decyduje dziewięcioosobowe jury,
2) wybierana jest najlepsza książka roku, napisana przez autora, który dożył przyznania nagrody,
3) konkurs składa się z trzech etapów (najpierw wybór 20 książek, potem 7, potem zwycięskiej),
4) zgłosić książkę do konkursu mogą: wydawnictwa, Sekretarz jury (formalnie nie będący członkiem jury) i członkowie jury,
5) jury podejmuje decyzje w formie uchwał, które podejmowane są zwykłą większością głosów, w glosowaniu jawnym,
6) podejmując decyzje, jury działa według własnego uznania (o ile nie jest to sprzeczne z regulaminem), „kierując się zasadami słuszności oraz charakterem Nagrody i jej założeniami”.

I teraz jasne jest, skąd taki, a nie inny werdykt. Skoro juty wybrać ma najlepszą książkę, to książka wybrana przez jury jest najlepsza. Q.e.d. Jasne?

Nagrodę Nike przyznano dotychczas 20 razy. W pięciu przypadkach wybór jurorów pokrył się z wyborem czytelników. A w ciągu ostatnich 10 lat taki dublet wystąpił dwukrotnie. Niech każdy oceni, czy są to dobre proporcje. I czy słusznie nagrody nie otrzymali Twardoch, Sapkowski, czy choćby Bonda (nie chodzi o Jamesa Bonda). Brak nagrody dla trzech ostatnich nazwisk jest zresztą w pełni uzasadniony: cała trójka cieszy się dużą popularnością, nakłady ich książek są znaczne, więc zapewne zarabiają sporo, jedna trzecia z nich sprzedała prawa do gry komputerowej (Sapkowski), a jedna trzecia oficjalnie rozbija się samochodami z ciut wyższej półki (Twardoch). Po co więc im te marne sto tysięcy?

A teraz pytania, na które odpowiedzi nie znalazłem:
Ile książek zostało zgłoszonych do nagrody?
Czy każdy członek jury przeczytał każdą nominowaną książkę?
Czy każdy członek jury przeczytał książkę zwycięską?
Jeśli nie każdy członek jury przeczytał wszystkie zgłoszone do nagrody książki, to co skłoniło go do przeczytania książki zwycięskiej? Czyżby nikła objętość?

Nebelwerfer

P.S. Gdyby ktoś nie wiedział: Miećka to „pieszczotliwe” zdrobnienie od Mieczysławy, z upodobaniem stosowane przez Stanisława Anioła – głównego bohatera serialu „Alternatywy 4”.
P.P.S. Na fotce tytułowej Nike z Samotraki. Niestety (na szczęście) bez głowy.

Komentarze

4 komentarze do “Nike”
  1. kasta says:

    Mam spore zaległości kulturalne / by nie rzec, że ze mnie ,,pierwotniak,,/ i dlatego zetknęłam się tylko z… opiniami o panu Sapkowskim , chociaż osobiście nic nie czytałam…

  2. kasta says:

    Nie mogłam się doczekać wpisu, a tu masz….literacki…hi,hi
    Będąc zwolenniczką sportowych ciuchów z wielkim ,,samo-zaparciem,, przebrnęłam przez kulturalny post ze względu na …,,Nike,,. Jakie będą dalsze skutki tegoż – nie wiem…mam nadzieję, że nie skończy się rozwolnieniem…
    Czytanie niektórych pozycji to naprawdę musi być ciężka praca, zwłaszcza gdy się chce być zorientowanym w temacie…W przypadku ,pewnego rodzaju poezji, być może częściej niż w prozie trudno jest wychwycić ,,wiodący temat,, i stąd to umęczenie..dla niektórych czytających…
    Objętość?… ma znaczenie…zwłaszcza wtedy- gdy nie kumamy o co chodzi, a chcemy przez coś przebrnąć – wówczas ,,anorektyczność,, pozycji staje się pociągająca…

    Ps. ,,Nike,,…, Samotraka – to tak ładnie brzmi…prawie jak samo-truck, trak-tor i Nordic Walking… 😉

    1. Nebelwerfer Nebelwerfer says:

      Monster Truck

      1. kasta says:

        A… znam, widziałam, nawet dotknęłam… ,, potwora,, w ub.roku…przed pokazem…w R. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *